Odpowiedź ministra Kapicy na list otwarty P. VaGla Waglowskiego

Odpowiedź ministra Kapicy na list otwarty P. VaGla Waglowskiego

Odpowiedź ministra Kapicy na list otwarty P. VaGla Waglowskiego

Odpowiedź ministra Jacka Kapicy na list otwarty Piotra VaGla Waglowskiego w sprawie hazardu w sieci, opublikowany  na  Facebooku.

 


                                                                                            Piotr  Waglowski

                                                                                              www.vagla.pl


Szanowny Panie.

Pragnę Pana zapewnić, że pamiętam argumenty i emocje,  jakie towarzyszyły dyskusji nad Rejestrem Stron i Usług Niedozwolonych. Podjęty w 2010 roku przez Ministerstwo Finansów pomysł miał być skutecznym instrumentem ograniczającym dostępność na terenie Polski gier hazardowych, organizowanych bez zezwolenia Ministra Finansów oraz  zmobilizować ich organizatorów do zarejestrowania swojej działalności w Polsce. Wówczas do tego projektu dołączyło się kilka innych służb, które widziały w tym szansę na uzyskanie dodatkowych kompetencji ograniczenia niepożądanych treści i walki z nimi. Wywołało to wówczas tylko większe emocje.

W 2010 roku jedynie Włochy stosowały blokowanie internetowych stron hazardowych, traktując to jako ograniczenie nielegalnej konkurencji. Dziś z możliwości tej korzystają inne państwa europejskie, o niekwestionowanych, bardzo wysokich standardach transparentności, wolności i poszanowania praw obywatelskich, jak Dania czy Belgia. Korzystają z tej możliwości nie traktując jej jako  formy cenzury, tylko narzędzie ograniczenia nielegalnych usług konkurencji i egzekucji prawa obowiązującego w tych krajach. Dziś na rynku gier hazardowych w Polsce widać, że bez tego rozwiązania nie jesteśmy w stanie skutecznie oddziaływać na podmioty działające w tzw. „rajach podatkowych", a oferujące gry  graczom w Polsce. Hipokryzją ze strony tych firm jest zawieranie w swoich regulaminach zapisów, że nie kierują usług dla klientów z krajów, gdzie prawo zabrania gry na zagranicznych portalach, ponieważ nie robią nic, aby to ograniczenie wyegzekwować. Świadomie narażają graczy w Polsce na konsekwencje karne i przenoszą na nich odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa uczestniczenia w nielegalnych grach hazardowych.

Dziś nie zamierzamy tworzyć żadnego rejestru stron niedozwolonych! Natomiast widzę możliwość  wykorzystania narzędzi, które utrudnią działanie zagranicznych portali hazardowych w naszym kraju: np. graficzną kurtynę/nieusuwalne ostrzeżenie na części strony, które w oczywisty sposób utrudni skorzystanie z portalu i uświadomi graczowi, że biorąc udział w grze na tej stronie popełnia przestępstwo z premedytacją. Celem nie jest ograniczenie dostępu do treści na tej stronie, a jedynie przeszkodzenie w oferowaniu gier w Polsce, zmobilizowanie organizatorów do zorganizowania ich działalności w zgodzie z obowiązującym w Polsce prawem, w tym do zarejestrowania się w Polsce i odprowadzania podatku od gier, w których uczestniczą polscy gracze.

Jak Pan może się domyślać na tym rynku gra idzie o duże pieniądze, które nie są odprowadzane do polskiego budżetu tylko pozostają w kieszeniach organizatorów nielegalnego hazardu. Oferenci gier hazardowych z zagranicy oraz ich jawni i niejawni  przedstawiciele w Polsce będą robili wszystko, aby w dalszym ciągu  bez  ograniczeń rozwijać swój biznes i eksploatować polski rynek. Bez ograniczeń i bez konsekwencji, choć wiedzą doskonale, że oferta internetowa w jej dzisiejszej formie, narusza obowiązujący w naszym kraju porządek prawny. Jestem przekonany, że będą nam zarzucać cenzurowanie treści w Internecie. To fałszywy argument – nie jest intencją rządu ograniczanie  wolności dostępu do treści w Internecie.

Zapewniam Pana, że nie mam celu innego, niż dbanie o uczciwą organizację i konkurencję na polskim rynku gier hazardowych oraz ochronę polskich graczy przed konsekwencjami korzystania z zagranicznych gier organizowanych w sprzeczności z polskim prawem. Ustawa o grach hazardowych nie odnosi się do innych treści, a te usługi, wobec których utrudnienia miałyby być stosowane, mogą być leganie oferowane i osiągnięte w Polsce. Ostrzeżenia uczestnictwa w grach na nielegalnych stronach mogą utrudniać skorzystanie z usług, ale nie utrudnią dostępu do treści publikowanych na tych stronach. Wierzę, że w trakcie rzeczowej, merytorycznej dyskusji jest możliwe osiągnięcie kompromisu między swobodnym dostępem do treści w Internecie a warunkami uczciwej organizacji gier hazardowych w Internecie w Polsce.


 
                                                                                                /-/

                                                                                       Jacek Kapica
 

 

 

 

 

 

Do pobrania: odpowiedź ministra Jacka Kapicy

Pliki do pobrania